Egzamin po klasie III – kończymy I etap edukacji


Choć to już nasz trzeci egzamin w edukacji domowej i trzeci w tej samej szkole montessori to nie wszystko poszło gładko i nie obyło się bez zaskoczeń.

Np. jedno z zadań matematycznych zakładało samodzielne zważenie dowolnego przedmiotu na wadze szalkowej i wpisanie do tabelki wyniku. Niestety tabelka miała kolumnę gramy i kilogramy. Założenie pań było takie, żeby wpisać wynik w jednej, odpowiedniej kolumnie – jeśli dziecko zważy plecak to zapisze wynik w części „kilogramy” a jeśli np piórnik to w części „gramy”. Amelka uznała, że musi przeliczyć miary i jeśli przedmiot ważył 330g to musi też podać ile to jest kilogramów. I bardzo się zmartwiła, że nie potrafi tego zrobić.

Po egzaminie powidziała, że miała nadzieję, że wszystko jej pójdzie (jak sama to ujęła) „profesjonalnie”, czyli tak łatwo jak angielski aż tu nagle pojawiła się ta matematyka… 😉

Egzamin ustny z języka angielskiego był rozmową, w czasie której sprawdzana była głównie znajomość słówek no i rozumienie poleceń typu: „choose one…”, „show me…”, count” itp Byłyśmy nastawione bardziej na pytania o hobby, zawód rodziców,pogodę, spędzanie wolnego czasu, bo takie tematy były w szkolnym podręczniku ale było tego na prawdę niewiele.

Egzamin ustny z edukacji wczesnoszkolnej był jak zwykle prezentacją. Amelia przygotowała pokaz slajdów na komputerze i opowiedziała o żółwiach lądowych na przykładzie własnego – żółwia stepowego. Poradziła sobie świetnie, ale trudno się dziwić – w końcu spędziła na przygotowaniu się do prezentacji dużo czasu a i temat był bardzo wdzięczny.

Oto i on 😉

 

W tym roku egzaminy niemal w całości udało nam się przejść wyjątkowo wcześnie, bo już w maju, na kilka dni przed I Komunią Świętą Amelii więc był to bardzo intensywny czas pod wieloma względami. Tylko prezentacja (egzamin ustny) odbyła się dopiero w połowie czerwca, bo nasza szkoła nie przewidziała możliwości wcześniejszego zdania egzaminu.

Amelia uczestniczyła w zakończeniu roku szkolnego. W ramach „nagrody” otrzymała od wychowawczyni długopis i świadectwo ukończenia klasy… 2! Co, rzecz jasna, było pomyłką, która kilka dni później została poprawiona a my z nowym świadectwem szukamy nowej szkoły – szkoły o bardziej elastycznym podejściu do terminów egzaminów. Trzymajcie kciuki 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *