Wrocław – Afrykarium i Hydropolis


W tym roku majówkę spędziłyśmy we Wrocławiu.

Już dawno chciałam zabrać  córki do tamtejszego zoo i Hydropolis i w końcu się udało. 🙂

Żeby nie stać w długich kolejkach zaplanowałam wejście do Afrykarium tuż po godzinie 9.00, czyli zaraz po otwarciu. O tej porze nie było tłumów zwiedzających i mogłyśmy spokojnie wszystko obejrzeć. Jedynym minusem był fakt, że w Afrykarium nie ma, dostępnej o tej porze roku, szatni  i musiałyśmy nosić ze sobą okrycia wierzchnie, co było dość męczące na dłuższą metę, bo oczywiście panuje tam prawdziwie afrykański klimat.

W budynku Afrykarium spędziłyśmy około 2 godzin i w tamtejszej kawiarni zjadłyśmy też drugie śniadanie. Później jeszcze około 1,5 godziny spacerowałyśmy po zoo. Nasze wrażenia z tej wizyty są bardzo pozytywne, choć wyszłyśmy niezmiernie zmęczone. Tego dnia, łącznie z popołudniowym spacerem po starym mieście w poszukiwaniu krasnali, przemierzyłyśmy ponad 12 kilometrów!

Do Hydropolis wybrałyśmy się następnego dnia. Dziewczynki zachwycone były jeszcze zanim weszłyśmy do budynku, bo przed wejściem znajduje się kurtyna wodna w wzorki.

Samo Hydropolis to bardzo nowoczesne, pełne multimediów miejsce. Można tam obejrzeć krótkie filmy edukacyjne, pograć w gry, zrelaksować się na leżakach w uroczej scenerii i poznać wiele interesujących faktów związanych z wodą we wszystkich stanach skupienia. Nasza wizyta w Hydropolis trwała 2 godziny a w drodze powrotnej skorzystałyśmy z niecodziennego środka transportu – „Polinki”, czyli kolejki gondolowej Politechniki Wrocławskiej. Dziewczynki były zachwycone dwuminutowym kursem nad Odrą w małym wagoniku. 🙂

Ale nie tylko te dwa miejsca spodobały się dziewczynkom. Dużą atrakcją okazały się też gołębie, które można było karmić godzinami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *