Relaksacyjne słoiczki czyli “Calm-down jars” 2


Ostatnio czytając o tym, jak pomoc dzieciom w rozpoznawaniu i wyrażaniu emocji czy radzeniu sobie ze stresem, natknęłam się na artykuły o uważności (z angielskiego: “mindfulness”). Ich autorzy podkreślali zalety takiego świadomego odbioru tego co dzieje się wokół nas – tu i teraz, – bez roztrząsania przeszłości, zamartwiania się o niepewną przyszłość czy bezustannego wręcz oceniania siebie i innych. Temat szeroki i chętnie podejmowany zwłaszcza przez anglojęzyczne media ostatnio coraz częściej poruszany jest też w Polsce. Pojawiły się treningi uważności dla dzieci i dorosłych, dzięki którym odnajdziemy spokój,  zyskamy większą umiejętność radzenia sobie ze stresem i skupienia uwagi.jar2

Jednak moją uwagę zwróciły polecane przez wiele osób relaksacyjne słoiczki zwane “calm down jars” albo “mind jars”. Bardzo proste w przygotowaniu a pomagają dzieciom się wyciszyć. W jaki sposób? Otóż takie wypełnione brokatem słoiczki, kiedy się je potrząśnie przypominają to, co dzieje się w naszych głowach kiedy targają nami silne emocje. Jednak już po chwili brokat powoli opada a my, obserwując jego spokojny ruch, też się wyciszamy. Postanowiłam wypróbować słoiczki na własnych dzieciach. 🙂

Wykorzystałam to, co miałam akurat w domu choć wiele stron internetowych poleca wręcz zakup specjalnych butelek czy konkretnego brokatu.

A tu przepis na własne słoiczki relaksacyjne 😉

Lista potrzebnych rzeczy:

  • czysta plastikowa butelka lub słoiczek ze szczelną nakrętką
  • woda (może być zwykła kranowa, choć niektórzy polecają destylowaną)
  • brokatowy klej (lub brokat sypki i klej bezbarwny)
  • mocny klej typu super gluejar3-horz

Klej brokatowy mieszamy z ciepłą wodą w miseczce. Może to zająć chwilę, na początku klej może tworzyć brokatowe grudki. Następnie przelewamy wodę z brokatem do naszej butelki lub słoiczka. Jeśli na wierzchu powstała piana delikatnie ją zlewamy i uzupełniamy wodę niemal do pełna. Nakrętkę smarujemy mocnym klejem i zakręcamy. Nie polecam pomijania tej czynności – rozlany płyn bardzo trudno się sprząta.

Proporcje kleju i wody zależą od Was. Ja użyłam resztek brokatowego kleju z pisaków i małych buteleczek po hotelowych żelach pod prysznic. Nasze mini-buteleczki świetnie sprawdziły się w podróży już następnego dnia, były nawet z nami na basenie, bo przez pierwsze trzy dni nasza niespełna dwulatka nigdzie się bez nich nie ruszała. 🙂 Ale w planach mam jeszcze zrobienie pełnowymiarowych słoiczków. Tym razem użyję plastikowych słoików po żelkach z witaminami.

Insprację znalazłam tu: 6 Ways to Make a Calm Down Jar

 


 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 komentarzy do “Relaksacyjne słoiczki czyli “Calm-down jars”

    • Małgosia Autor wpisu

      Dziękuję 🙂 Dzieciom bardzo się spodobały i chętnie do nich wracają. Bardzo lubią im się przyglądać a to sprzyja wyciszeniu. Jednak po krótkim czasie doszłam do wniosku, że jeśli chodzi o wyciszenie, to im większa butelka tym lepiej 😉