Wystawa Van Gogh Alive – The Experience 1


Od listopada do lutego gości w Warszawie (Centrum Wystawowe przy PGE Narodowym) wystawa multimedialna zatytułowana Van Gogh Alive. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam gdzieś plakat informujący o tym wydarzeniu nie zwróciłam na niego większej uwagi. Wydawało mi się, że to niezbyt ciekawe miejsce dla 6-latki. Kilka tygodni później ktoś powtórnie zwrócił moją uwagę na tę wystawę. Obejrzałam filmy promujące to wydarzenie i… zmieniłam zdanie. 🙂 Uznałam, że to świetna alternatywa dla oglądania dzieł w muzeum.

 

Bilety na tę wystawę nie należą niestety do najtańszych. Dorośli płacą od 50 do 60zł, a dzieci od 30-40zł. Bilety można kupić przez stronę internetową lub w kasach, przed wejściem na wystawę. W przypadku złej pogody warto zajrzeć na stronę vangoghalive.pl i sprawdzić czy wystawa nie została przypadkiem czasowo zamknięta, bo taka sytuacja miała już miejsce – ze względu na silny wiatr zdecydowano się na czasowe zamknięcie hali.

“Sensoryczne przeżycia –  gra zmysłów – sztuka inaczej”

Na wystawie obrazy wyświetlane są na 40 wielkoformatowych ekranach, które otaczają widza z każdej strony, z podłogą włącznie . Z głośników rozbrzmiewa muzyka poważna. Obrazy można podziwiać spacerując, siedząc wygodnie na kanapie lub, tak jak Amelka: skacząc, tańcząc i “latając” z ptakami namalowanymi przez mistrza.

2015-12-18 11.23.19

 

“Symfonia świateł, kolorów i dźwięków, które przeniosą cię w świat malarstwa artysty”

Wg mnie wystawa ta ma duży walor edukacyjny – Amelka w krótkim czasie dowiedziała się sporo o życiu i twórczości Van Gogha. Poza tym, multimedialny charakter wystawy był dla niej bardzo atrakcyjną formą przekazu. Więc jeśli jeszcze nie byliście to polecamy – ta wystawa to naprawdę dobry pomysł na wspólne rodzinne wyjście.

 

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarz do “Wystawa Van Gogh Alive – The Experience

  • JOla

    Piękna wystawa! Również byłam i wyszłam zachwycona! Coś niezwykłego i niemającego nic wspólnego z tradycyjnym zwiedzaniem muzeum. 🙂 Również polecam wszystkim, także rodzinom z dziećmi 🙂